Pieniądze są dla Szkoły

Efekt partnerstwa

Skuteczne działania społeczne we współpracy z partnerami z różnych sektorów nie muszą być domeną dużych firm. Udowadnia to bydgoska firma Horus Innowacyjne Materiały Przemysłowe sp. z o. o., inicjator kilkukrotnie nagradzanego programu „Bądź Widoczny – Bądź Bezpieczny”.

Co roku w Polsce odnotowuje się prawie 40 000 wypadków drogowych, a 30% ofiar tego typu zdarzeń to piesi – jedną z najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem dzieci jest ich wtargnięcie lub przebieganie przez jezdnię. Na problem postanowiła zareagować bydgoska firma, wpływając na zwiększenie uważności i widoczności na drodze najmłodszych oraz rowerzystów i ich edukację. Na co dzień Horus zajmuje się wdrażaniem technologii i produktów amerykańskiego koncernu 3M. W portfolio firmy są między innymi taśmy klejące i kleje przemysłowe, materiały ścierne, produkty BHP, a także materiały odblaskowe. Przedsiębiorstwo wierzy, że działania społecznej odpowiedzialności biznesu (ang. Corporate Social Responsibility – CSR) muszą być mocno związane z codzienną działalnością firmy, stąd w projekcie postanowiono wykorzystać materiały odblaskowe.

Firma w roli inicjatora

Potrzeba, dobry pomysł, produkt i chęć działania nie wystarczą.
Inicjatywy społeczne zyskują, jeśli realizowane są na partnerskich zasadach przez podmioty z różnych sektorów. Takie podejście umożliwia systemowe rozwiązywanie problemów i działanie na dużo większą skalę – twierdzi Łukasz Wilk z firmy Horus.

Współpraca z podmiotami z innych sektorów dodatkowo uwiarygadnia projekt i sprawia, że każdy z partnerów wnosi swoje doświadczenie i to, co najlepsze od siebie.

Firma zaprosiła do współpracy kilku partnerów. Urzędy Miasta Torunia i Bydgoszczy zapewniły dotarcie do przedszkoli oraz dostęp do obiektów publicznych w mieście. Z tychże miast włączono Wydziały Prewencji Komend Miejskich Policji z uwagi na ich wiedzę na temat edukacji dzieci w zakresie bezpieczeństwa na drodze. Bydgoska Masa Krytyczna – jako wiarygodna organizacja pozarządowa – pomogła dotrzeć do kilkuset rowerzystów. Natomiast placówki przedszkolne i szkoły umożliwiły dostęp do beneficjentów projektu, czyli najmłodszych. Na co dzień stykamy się ze światem biznesu, przemysłu. Tutaj mieliśmy do czynienia z edukacją, z dziećmi. To było zupełnie nowe doświadczenie – podkreśla Wilk. Horus zaprosił do rozmowy najpierw Urzędy Miast i Wydziały Prewencji Policji. Obie instytucje były chętne do współpracy i wytypowały koordynatorów do dalszych działań, którzy umożliwili sprawny przepływ informacji między partnerami. Następnie firma podjęła rozmowy z placówkami edukacyjnymi, które potencjalnie mogły brać udział w projekcie. Firmie zależało na tym, aby wybrać do współpracy te szkoły i przedszkola, które tego najbardziej potrzebowały i które wykazywały się największym entuzjazmem i chęcią współtworzenia projektu.

[ . . . ]
Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.
 

STRONY PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 34  Strona 35  Strona 36

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

lipiec - sierpień | 4 (10) 2016
Gdzie są pieniądze na SPORT w szkole?

Potrzeba ruchu i aktywności fizycznej u dzieci i młodzieży jest oczywista. Wprawdzie lekcje wychowania fizycznego na wszystkich poziomach edukacyjnych zachęcają uczniów do aktywności, jednak stopień zaangażowania w nie dzieci i młodzieży zależy w dużej mierze od atrakcyjności i różnorodności tych zajęć. A gdyby tak szkoła mogła pozyskać środki na szeroko rozumianą działalność sportową?